Rysuję. Rysuję jakbym spał i śniło mi się…

Rysuję. Rysuję jakbym spał i śniło mi się Bo nie wiem, co rysuję. Jak rysuję, to wyłączam świadomość, co rysuję. Wszak jednocześnie słucham. Słucham, żeby rysować. Rysuję, żeby słuchać.

Rysuję. Rysuję jakbym spał i śniło mi się...

Rysuję. Od zawsze. Odkąd pamiętam. Autoterapeutycznie. I jednocześnie – jakoś tam – nałogowo. O, właśnie, przede wszystkim jednocześnie. W zasadzie to niemal wyłącznie jednocześnie.

Rysuję intuicyjnie. Chyba nie umiem inaczej. Praktycznie nigdy nie studiowałem rysowania. Nie rysowałem studium. To znaczy kiedyś próbowałem. Próbowałem, kiedy próbowałem się dostać do liceum plastycznego. Ojciec, koncesjonowany plastyk, mi ustawił martwą naturę z rzeźbą. Więc próbowałem. Nie dostałem się. Oblałem. Z matematyki. Więc jestem amatorem. I może dobrze.

Rysuję. Od zawsze. Dlatego chciałem do szkoły plastycznej, bo może inaczej, mniej nudno. A i rysowanie mniej może męczy niż reszta szkoły. W tych czasach nienawidziłem szkoły. Nudy nauczań. Więc z tych nauczań nauczyłem się wyłączać.

Rysuję. Kiedy nie rysuję, a mi zależy na opinii, to sprytnie potrafię udawać, że cokolwiek rozumiem. Umiem uśmiechać się, skinać głową, ba, powtórzyć bezbłędnie ostatnie zdanie, a jednocześnie myśleć o czymś zupełnie innym, przyjemnym i tego powtarzanego zdania zupełnie nie rozumieć.

Rysuję. Bo broniące przed beznadzieją szkoły wyłączanie okazało się jednak pułapką. Mój organizm raz wdrożony do samoobronnego wyłączania uwagi w głowie, bardzo w tym zasmakował. Przesadza. Wyłącza uwagę pod byle pretekstem. Nawet wbrew mnie. Chcę posłuchać, ale – wbrew sobie – odjeżdżam. Tak mam do dziś. Jakby zasypiam na jawie. Zawsze, jeśli nie biorę bezpośredniego udziału w rozmowie. No nie, mogę jeszcze wszystko notować,. Ale wciąż notować, bez ustanku? W szkole mi się nie chciało. Chyba tak się w szkole nie da, mnie się nie dało. Jeśli nie notuję, nie dyskutuję – odjeżdżam. Do dziś.

Rysuję więc. Już wtedy takie znalazłem antidotum. Antyodjazd. Bo odkryłem, że rysowanie pozwala mi słuchać, skupiać uwagę. Jak przy dyskutowaniu i notowaniu bezustannym. Mają tak też chyba i inni. Kiedy na przykład rozmawiają przez telefon. Coś tam mażą. Rysują. I czasem coś narysują. Ale może nie aż tak, jak ja.

Rysuję. Na tej samej zasadzie, jak ci, co podczas rozmowy przez telefon. Tak przypuszczam. Może jakbym umiał robić na drutach albo haftować, to też by skutkowało. Też mógłbym się skupić. Tak robiło podczas wykładów na polonistyce parę moich koleżanek. Wtedy to nie dziwiło, bo czasy były ciężkawe, trudno było coś kupić do ubrania, więc takie rękodzieło zdawało się naturalne. Teraz nikt już chyba nic podobnego nie robi. Parę lat temu podczas lekcji robiła na drutach jedna moja uczennica. Bo tak lubiła. Ja też to lubiłem u niej. Ale dawno temu. Dziś ani moje uczennice ani studentki już tak nie robią.

Rysuję i rysowałem. W szkole mnie za to tępili. Dla nauczycieli rysowanie znaczyło nieuważanie i ich lekceważenie. Nie rozumieli. Nic. Zmuszali mnie do nierysowania, więc – w rezultacie – nieuważania. No to czasem udawałem, że uważam. I odjeżdżałem. Ale tylko czasem udawałem. Bo się buntowałem i jakoś nie zawsze chciało mi się udawać. Więc nie uważałem ostentacyjnie. Szkoła szła mi w rezultacie ciężko i powoli. Na studiach polonistycznych było już dużo lepiej. Moje rysowanie nie przeszkadzało. A może wykładowcy nie byli aż tak spragnieni swojego autorytetu. Może go mieli. Niektórzy.

Rysuję. Ale – kiedy słucham – to swojego rysowania nie kontroluję. Coś mi się rysuje, samo jakby. Jestem kimś w rodzaju medium dla swojego rysowania. Zaczynam od oka. A potem już samo. Czasem się włączam na chwilę do rysunku. Widzę, że rysuję nogę i dalej już ją sobie dość świadomie rysuję. Ale przecież zaraz muszę wyłączyć świadomość rysowania, bo słucham. A tam się rysuje dłoń. Albo mysz. I tak to jest, taki sen. Jestem w nim fizycznie, właściwie tylko własnoręcznie, ale nie mam mały wpływ. Żaden prawie. Coś się roi. W głowie? W ręce? Na kartce? Rysuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *